środa, 17 grudnia 2014

FASHION AGENT: Pre-Fall

Hej kochani, nadszedł moment, w którym projektanci prezentują kolekcje Pre-Fall czyli takie, które mają być wstępem do kolekcji jesiennych. Zapraszam więc na drugą odsłonę mojego działu Fashion Agent. Miłego czytania :)

Hey there, it is time when designers present Pre-Fall collections, which is- those that are the preview of the autumn. And so, here is the second post from my "Fashion Agent". Enjoy! :)



Pierwsza kolekcja, którą wybrałam to Christian Dior Pre-Fall 2015. Raf Simons, czyli obecny dyrektor kreatywny tego domu mody, zdecydował się na "odświeżenie" typowej dla Diora sylwetki. Jest ona jednak nieco zmodernizowana, tak więc talia nie jest tak dopasowana, kroje nie są aż tak podkreślające kształty. Została zachowana długość spódnic, cała kolekcja nadal jest kobieca, ale dodany został do niej motyw oversize'u w połączeniu z minimalistycznym doborem kolorów i wzorów, które Raf Simons tak uwielbia. Znalazłoby się też oczywiście kilka wzorzystych sukienek, czy topów, jednak całość została utrzymana w minimalnym klimacie. 

First collection that I chose is Christian Dior Pre-Fall 2015. Raf Simons, who is now the creative director of Dior, decided to make the typical Dior's silhouette a little bit more modern. He left the lenght of skirts, and the whole collection is feminine, but he also made it oversized and minimal. Of course there are some dresses with a lot of patterns but it is still in the minimal climate, from which Raf Simons is known.

fot. vogue.com

Następna kolekcja, która wyjątkowo przypadła mi do gustu, to Burberry Prorsum Pre-Fall 2015. Dlaczego tak bardzo mi się podoba? Cóż, jest dosyć prosta jeśli chodzi o kroje, ale kolory i materiały! A do tego całość w klimacie lekko nawiązującym do lat 70., czyli czegoś, co ostatnio jest moją zajawką. Futra, cygaretki, proste płaszcze z ciekawą podszewką i skórzane kurtki. Taaak, to zdecydowanie mój klimat. 

Next one, that I really liked, is Burberry Prorsum Pre-Fall 2015. Why do I like it soo much? Well, it is pretty much simple, but the fabrics and colors are something! And the whole collection refers to 70s, which is something that I'm keen on lately. Furs, "cigarette" trousers, simple coats with eye-catching lining. Yeeeees, definately my climate. 

fot. vogue.com


Ostatnią kolekcją, którą wybrałam do tego postu, jest kolekcja Diane von Furstenberg. Wzorzysta, kolorowa, hippie i znowu ten powrót lat 70. Nie wiem o co chodzi, ale ostatnio coraz więcej widzę kolekcji, które nawiązują właśnie do tego okresu. Co jest w sumie super, bo bardzo mi odpowiada ten styl. Tak więc u Diane możecie zobaczyć kroje sukienek, charakterystyczne dla lat 70., krótkie, np. z kołnierzykiem zapiętym na ostatni guzik i dopasowane do tego buty za kolano. Lovelovelove!

Last collection, which I chose to this post, is Diane von Furstenberg. Patterns, colors, hippie, and again refering to 70s. I don't know why, but lately there are a lot of designers who go back to that style. Which is actually great, because I like that style. So, at Diane's you can see the 70s cut of dresses- mini with a fully-buttoned collar matched with over-the-knee shoes. Lovelovelove!









środa, 10 grudnia 2014

DA SHOOT

Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą, studiuję dziennikarstwo. Dzięki temu miałam okazję uczestniczyć w zajęciach w Studiu PZO, gdzie razem z grupą zrobiłyśmy sesję zdjęciową z pomocą Pani Moniki Jaruzelskiej oraz Pana Marcina Samborskiego. Same zajęcia były niesamowitym doświadczeniem i jeszcze bardziej utwierdziły mnie w tym, że dziennikarstwo połączone z modą i fotografią to kierunek, w którym chcę się spełniać. Dobra, dosyć kadzenia i zwierzania, teraz trochę głupot :D. Poniżej możecie zobaczyć efekt naszej pracy. Na ostatnim zdjęciu pozuję z pozostałymi dwiema modelkami z sesji i jednocześnie moimi koleżankami z roku Adą i Alicją. Enjoy! :)

As some of you probably know, I'm studying journalism. Thanks to that, I had a possibility to take part in classes in Studio PZO. With my group and with help of Ms Monika Jaruzelska and Mr Marcin Samborski, we made a totally proffesional photosession. That was an amazing experience and after that I even know more, that I want to be a part of that "fashion/journalists/photographers world". Ok, enough of that, now u can see below the effect of our work. On the last pic I'm with other models/friends from group Ada and Alicja. Enjoy! :)








hair Viktoria Kryvenko, make-up Marta Czerwińska

Kimono- Zara
Hat- New Look
Shirt- Topshop
Skirt- h&m




środa, 19 listopada 2014

FASHION AGENT

Cześć kochani! Przeglądając swojego bloga, doszłam do wniosku, że muszę coś do niego dodać. Same stylizacje to za mało. Tak też powstał pomysł na FASHION AGENT, czyli comiesięczny cykl, w którym pokażę Wam wybrane sylwetki z, moim zdaniem, najlepszych pokazów mody. Będę opisywać co mi się w nich podoba, dlaczego wybrałam akurat te, a nie inne sylwetki i tego typu rzeczy. Mam nadzieję, że ten pomysł Wam się spodoba i chętnie weźmiecie udział w dyskusji na temat tychże pokazów! Całusy i do roboty!

Na początek wybrałam cztery sylwetki z pokazu Valentino na wiosnę 2015. Te pokazy zawsze mnie zachwycają. Są pełne kobiecości, romantyzmu. Kreacje na wybiegu Valentino są jak spełnienie marzeń małej dziewczynki o byciu księżniczką. Na zdjęciach możecie zobaczyć 4 sylwetki, które przypadły mi do gustu najbardziej (wybór nie był prosty, bo cała kolekcja jest piękna). Wybrałam akurat te, ze względu na kolorystykę i materiały z jakich wykonane są sukienki. Nadają sylwetce lekkości, są zwiewne, do tego wzory pojawiające się na pierwszej i ostatniej nadzwyczaj mi podpasowały. Ostatnio mam fazę na kobiecość stąd też zafascynowanie tą kolekcją. 

fot. vogue.com

Kolejny pokaz, który wybrałam to Givenchy, również wiosna 2015. Tutaj z kolei, w przeciwieństwie do delikatności Valentino, widać rockowy glam. Riccardo Tisci, troszeczkę na przekór porze roku na którą tworzył tę kolekcję, wybrał dosyć "ciężkie materiały", bo widać np. skórę czy pierzaste bluzki. Wiele sylwetek składało się z połączenia: spodnie z wysokim stanem/fikuśna bluzka. Oprócz tego buty za kolano i fantastyczne wzory. Kolekcja jest sexy i drapieżna czyli taka, jakie lubię najbardziej. Dajesz czadu Riccardo! 

fot. vogue.com

Ostatnią marką na dzisiaj jest Acne. Ich klucz do sukcesu to prostota. To też możemy tutaj zauważyć. Kroje może nie są jakieś skomplikowane, natomiast materiał i kolor to coś, czym te sylwetki się wyróżniają. Pamiętacie kurtki zimowe Acne z zeszłego roku, które były wielkim hitem? Teraz możemy zobaczyć propozycję wiosenną - płaszczyk. Moim faworytem z tych czterech kreacji jest transparentna sukienka z lekkiego materiału. Nie jest to może coś co założyłabym do noszenia po mieście, ale na wybrzeże jest wręcz idealna! 

fot. vogue.com






wtorek, 18 listopada 2014

CHECK

Ostatnio modnym wzorem znów stała się kratka. Spodobał mi się ten trend i dlatego kupiłam spódniczkę, którą możecie zobaczyć niżej. Postanowiłam jednak spróbować pokazać ją w nieco bardziej drapieżny, "niegrzeczny" wręcz sposób. Pogoda nie do końca mi na to pozwoliła, ale cóż..Kocham, uwielbiam i ubóstwiam Taylor Momsen, przypomniałam sobie, że kiedyś tam w słynnym "Gossip Girl" często pojawiał się w jej outfitach właśnie motyw kratki. Inspirując się więc jej stylem, stworzyłam to "coś" niżej. Jak Wam się podoba efekt? ;)

Check is back lately. I like that trend, that's why I bought a skirt, which u can see below. I wanted to try to make something more let's say..."naughty" with that outfit, but the weather didn't really let me do that haha. I lovelovelovelove Taylor Momsen, I remember that she had a lot of outfits with check in "Gossip Girl". And so being inspired, I created this. Hope you like the effect. ;)







Spódnica/Skirt- h&m
t-shirt - New Look
Sweter/Sweater- New Look
Naszyjnik/Necklace - h&m
Botki/Boots - ccc





środa, 12 listopada 2014

DESIRE

Listopad. Zimno, ponuro, zaraz śnieg. A co ja robię? Rozbieram się do zdjęć. Jak zwykle. Skutkiem tego po raz enty jest katar i ból gardła, ale czego się nie robi...;) 
Dosyć polaczkowatego narzekania, przejdźmy do konkretów. Postanowiłam kupić skórzane spodnie. No może nie tak do końca skórzane, bo z new looka, więc skóra to, to nie jest, ale coś "skóropodobnego". Chyba prezentują się całkiem nieźle? Połączenie proste, bo te spodnie właściwie "robią" cały look, tak więc biały t-shirt, czarny sweter i botki.
 Mam nadzieję, że mimo powyrywanych znaków i bójek podczas marszu 11.11, długi weekend minął Wam przyjemnie. ;) Nawet jeśli nie, to dzisiaj środa, a to już taki mały piątek. ;)

November. Cold, grim, there will be snow in a while. And what am I doing? Getting undressed for photos. As always. Result? Sneezing and coughing, but that's ok...;)
Ok enough of complaining. I decided to buy leather trousers. Well, maybe not exactly leather, because it's new look, so it's sth leather-kind-a-like, but I think they look ok. The match is simple because those pants actually "make" the whole look so, white t-shirt, black sweater and boots. 
I hope that you're having a good week, if not it is wednesday and it is like a "small friday". ;)





Spodnie/Pants - New Look
Sweter/Sweater - New Look
t-shirt- no name
Buty/Boots - CCC
Szaliki/Scarves - ciemno szary/grey YES TO DRESS, niebieski/blue h&m




poniedziałek, 13 października 2014

WROCLOVE

Trochę mnie tu nie było, więc przypominam o sobie nowym postem moi Drodzy. :) Ostatnio miałam okazję, po raz pierwszy, zwiedzić Wrocław. Okazuje się, że znajomi nie kłamią, to jest naprawdę piękne miasto, więc jeśli ktoś jeszcze nie był to polecam! Tutaj trochę zwierzeń, hasło "Wrocław, miasto spotkań" nabiera dla mnie zupełnie innego znaczenia, od kiedy mój ukochany postanowił wyjechać na studia do Katowic (a ja w W-wie). Tym sposobem Wrocław stał się dla mnie miejscem spotkań. To tyle z życia, teraz trochę mody, bo w końcu po to tego bloga prowadzę :D. Jesień lubi płatać figle, raz jest pięknie i słonecznie, a następnego dnia pogoda zmienia się o 180 stopni. Postanowiłam więc zainwestować co nieco w płaszcz, który okazuje się ideolo i na deszcz i minus trylion stopni, jak i na słoneczny dzień z lekkim wiatrem. Tak więc prezentuję go poniżej w połączeniu z (piękniusimi i moimi ukochanymi od teraz) botkami na obcasie. Totalnie nie praktyczne, ale za to jak wyglądają! :D Czasem trzeba się trochę poświęcić :D to tyle na dziś, miłego poniedziałkowego wieczoru! 

Long time no see, that's why I'm reminding of myself with a brand new post! Lately I had an opportunity to see Wroclaw, for the first time. I have to say that it is a really beautiful city! So if you haven't seen it yet, then you have to go there. ;) The slogan "Wroclaw, the meeting place" plays a bigger role for me since my boyfriend decided to study in Katowice (and I live near Warsaw), this is really the meeting place for us. Ok, enough of the privacy, now about fashion, 'cause that's what my blog is about...;D Autumn likes to play tricks, once it is sunny and once freezing... That's why I decided to buy TPC (the perfect coat ;). And I found one - when it's cold the coat is warm, when it's sunny but windy the coat is not too warm. I matched it with (awesome and my fav since now) heeled boots. Totally non-practical, but they look great, and sometimes you have to sacrifice yourself :D that's all for today, have a great evening y'all!






Płaszcz/Coat- Simple
Sweter/Sweater- Mango
Spodnie/Trousers- Zara
Botki/Boots - ccc




piątek, 12 września 2014

THE MECHANISM

Lato minęło jak zwykle za szybko (pomimo tego, że mam 3 miesiące wakacji). Nie obeszło się też znowu bez deszczowej pogody akurat wtedy kiedy postanowiłam zrobić zdjęcia. Ale nie bądźmy takimi pesymistami. Powoli podsumowuję wakacje, które mimo wszystko zaliczam do bardzo udanych. Zaczynam się wdrażać w jesienne kolekcje i trendy, a także psychicznie przygotowuję się do rozpoczęcia zajęć na studiach. Tymczasem zostawiam Was z porcją, moim zdaniem bardzo udanych fotek, życzę miłego weekendu i pytanie na dziś: jak minęły Wam wakacje? :) 

Summer's over, too fast, like always (despite I have 3 months of holidays). And again when I decided to take some pics, it was rainning. But let's not be so pesimistic. I start to sum up the summer and I think it was one of the best. Now, let's start to watch some autumn/winter shows to see what's goin' to be fabulous this season, apart of that I start to prepare myself for the new year of studies. So, I'm leaving you now with new pics, which I think are great, and I'm asking you one question: how was YOUR summer? ;)









Płaszcz/Coat - no name
T-shirt- New Look
Jeans - Cubus
Szpilki/High-heels- Stradivarius
Naszyjnik/Necklace- h&m